Promocja

Campery.pl na Facebooku

Zobacz oficjalną stronę Campery.pl na Facebooku.

Caravaning

Ciekawe miejsca

Małopolska. Szlak Architektry Drewnianej

Nie znamy nazwisk ludowych cieśli, którzy przed wiekami wznieśli w Małopolsce cerkwie, kościoły i dwory. Ale ich dzieła tak piękne, że zasługują na miano artystów.
 

Czy nie zdarzyło Wam się, że bardzo chcieliście obejrzeć jakiś ciekawy kościół czy dwór, ale - niestety - był zamknięty na głucho? Na południu Polski taka sytuacja nie powinna już zdarzać się często. Przed dwoma laty ruszył bowiem projekt Otwarty Szlak Architektury Drewnianej realizowany przez województwo małopolskie. Obejmuje 56 cennych obiektów, które każdy zwiedzi bez trudu (wyznaczono dni i godziny otwarcia, dyżurnych z kluczami, pojawiły się tablice informacyjne). Są wśród nich m.in. cztery drewniane kościoły wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO: w Binarowej, Dębnie Podhalańskim, Lipnicy Murowanej i Sękowej.

W sumie małopolski odcinek Szlaku Architektury Drewnianej liczy 1,5 tys. km, stoi przy nim 248 świątyń, kaplic, dworów, zagród, spichlerzy.

Sękowa, fot. www.drewniana.malopolska.pl

*** 

Objazd zaczęliśmy w Binarowej koło Biecza. Tutejszy kościół św. Michała Archanioła z ok. 1500 r. nieprzypadkowo w 2003 r. trafił na listę UNESCO. Zdobią go efektowne polichromie z XVII w. W prezbiterium 21 scen Męki Pańskiej, zaś w nawie - "Sąd Ostateczny", "Nauki Dobrego Umierania" oraz cykl "Rozdroża życia ludzkiego". Ze ścian spozierają na nas diabły, niektóre z psimi mordami. W ołtarzu rzeźbiony archanioł Michał depcze odrażającego czarnego diabła. Na jednym z malowideł kościotrup w koronie wymachuje groźnie kosą, na innym uwiesił się na szyi mężczyzny załatwiającego przy stole jakieś interesy. Na balustradzie wiodących na ambonę schodów namalowano zaś sen Jakuba, w którym zobaczył anioły wspinające się po drabinie do Boga Ojca.
 

Binarowa, fot. www.drewniana.malopolska.pl


Drewniany strop pokrywają kolorowe pasy z fantazyjnymi motywami geometrycznymi i roślinnymi, równie stare jak sama budowla. To tzw. malowidła patronowe - by ułatwić sobie pracę ludowi artyści używali skórzanych bądź papierowych szablonów zwanych patronami.

Przed dwoma laty usunięto szpecący świątynię blaszany dach i zastąpiono ciemnym dębowym gontem. A konserwatorom sztuki, którzy nie opuszczają jej od wielu miesięcy, udało się przywrócić blask kilku malowidłom.

Zwiedzanie: od 1 maja do 30 września piątki i niedziele, godz. 12-16, soboty 10-14, tel. na plebanię: 13 44 76 396

***  

Kierujemy się teraz na południe, do kościoła św. Filipa i Jakuba Apostołów w Sękowej koło Gorlic. Od innych drewnianych świątyń Małopolski odróżnia go wysoki, niezwykle stromy dach. Kryje on też obiegające ją podcienia - wyłożona gontem płaszczyzna schodzi niemal do ziemi i niczym gigantyczny namiot zasłania prawie całą budowlę.

Wzniesiony w 1522 r. z modrzewiowych bierwion kościół jest tak oryginalny, że swego czasu rysowali go znani artyści: Józef Mehoffer, Władysław Tetmajer, Teodor Axentowicz, Stanisław Wyspiański. Jego obszerne podcienia miały chronić podmurówkę przed wilgocią. Tu również chronili się wierni z odległych wiosek, którzy - by zdążyć na niedzielną mszę - przyjeżdżali już w sobotę. Stąd nazwa podcieni - soboty.

Podczas I wojny światowej kwaterujący we wsi austriaccy żołnierze urządzili tu skład opału i drewna do budowy umocnień polowych. Poczynili znaczne szkody. Na szczęście przez dziesiątki lat budowlę pieczołowicie restaurowano, z doskonałym skutkiem.

We wnętrzu dominuje ciepły brąz niemalowanych modrzewiowych belek. W XVII-wiecznym ołtarzu obraz z postaciami świętych Mikołaja, Antoniego i Bernardyna z XVII w. Poniżej równie stara płaskorzeźba ukazująca zaśnięcie Marii Panny. Ludowy artysta przedstawił Marię kilka razy większą od otaczających ją apostołów. Na belce tęczowej drewniany krucyfiks z ekspresyjną rzeźbą Chrystusa, po którego ciele spływają strugi krwi. Zaś po prawej stronie nawy kamienna chrzcielnica z 1522 r.

Zwiedzanie: w sezonie turystycznym piątki i niedziele, godz. 12-16, soboty 10-14. W ciągu całego roku można poprosić o klucz w Domu Pomocy Społecznej tuż obok.

*** 

Beskid Niski, który przemierzamy, to dawna kraina Łemków - w 1947 r. prawie wszystkich przesiedlono na tzw. ziemie odzyskane (dziś spośród ok. 60 tys. żyjących w Polsce mieszka ich tu tylko 3,5 tys.).

W Łosiu, nieopodal Gorlic, stoi drewniana cerkiew greckokatolicka Narodzenia Marii Panny z 1810 r. Podobnie jak inne łemkowskie świątynie ma trójdzielny układ - z podziałem na babiniec (pomieszczenie, gdzie modliły się kobiety), nawę główną i prezbiterium. A każdą część wieńczy cebulasty hełm. Początkowo cerkiew była dużo węższa, nawy boczne dobudowano w latach 20. XX w. i od tej pory ma zarys krzyża greckiego. Jej ściany wyłożono gontem, tylko wieżę kryje blacha.

Łosie, fot. www.drewniana.malopolska.pl

W środku barokowe ołtarze boczne (starsze od samej budowli, przywieziono je z innych miejscowości) i neobarokowy ikonostas z początku XIX w. z pięknymi wrotami z metalu giętego w roślinne motywy. Wszystkie trzy wrota, ikony i krzyże zdobią białe ręczniki wyszywane w geometryczne wzory. Tak jak w innych cerkwiach Łemkowszczyzny stoją tu ławki, co świadczy o wpływach greckiego prawosławia (nie ma ich tam, gdzie przeważa tradycja rosyjska).

Na strychu od lat żyje kolonia 130 podkowców małych - nietoperze mieszkają tu przez parę miesięcy, na zimowy sen szukają innego schronienia. Ponieważ to gatunek zagrożony, w 2006 r. tak zaadaptowano strych, by zabytkowi nie szkodziły ich odchody.

Zwiedzanie: w sezonie piątki i niedziele, godz. 12-16, soboty 10-14, tel. do parafii: 18 35 34 304

*** 

Jadąc wciąż na południe przez Ujście Gorlickie, docieramy do Hańczowej leżącej nieopodal granicy ze Słowacją. Typowo łemkowska prawosławna cerkiew Opieki Bogurodzicy ma konstrukcję zrębową - z kładzionych jeden na drugi drewnianych bali tworzących w narożnikach tzw. zręby. Wystrojem bardzo przypomina kościoły katolickie doby baroku - ściany pokrywają iluzjonistyczne polichromie udające kolumny, gzymsy i kamienne płyty, zaś poskręcane kolumny ikonostasu zdobią motywy winogron. Są tu również dwa boczne barokowe ołtarze. - To nie jest dysonans - tłumaczył mi Władysław Kaniuk, proboszcz tutejszej parafii prawosławnej. - Pierwotnie świątynia była unicka. A po soborze zamojskim w 1720 r. w cerkwiach greckokatolickich zaczęły się pojawiać elementy zapożyczone z kościołów katolickich.

Hańczowa, fot. Michał Rembas

Tablica informacyjna głosi, że budowlę wzniesiono w drugiej połowie XIX w. Ale zdaniem księdza Kaniuka powstała w XVIII lub nawet w XVII w.: - W 1932 r. wpisano ją do rejestru zabytków, zatem już wówczas musiała być dość stara. No i ten barokowy wystrój...

W mrocznym wnętrzu zwracają uwagę zamocowane przy ławkach współczesne chorągwie z wizerunkami Jezusa, Marii i prawosławnych świętych - białe, czarne, czerwone i pomarańczowe. Wierni noszą je podczas procesji. Wyhaftowane zostały w Hajnówce, na Słowacji i na Ukrainie (stamtąd jest ich najwięcej, bo tam można je najtaniej kupić). W powietrzu unosi się miły zapach palących się świec z pszczelego wosku. - Parafinowych nie używamy, bo śmierdzą - wyjaśnia ksiądz Kaniuk.

Cerkiew nie znalazła się jeszcze na Otwartym Szlaku, zwiedzanie po telefonicznym umówieniu się: 18 353 21 24

***

Opuszczamy Beskid Niski. Po kilku godzinach jazdy jesteśmy w Dębnie Podhalańskim nad Jeziorem Czorsztyńskim. Gdy w latach 70. Jerzy Passendorfer kręcił "Janosika" z Markiem Perepeczką, scenę ślubu zbójnika umieścił w tutejszym kościółku. Wnętrza pochodzącej z drugiej połowy XV w. świątyni nie trzeba było nawet aranżować na potrzeby filmu - nic się w nich od wieków nie zmieniło. Przepiękne, bajecznie kolorowe polichromie patronowe, dzieło wędrownych malarzy, zdobią nie tylko strop, ale i ściany, balustradę chóru, ambonę i belkę tęczową między nawą a prezbiterium. Efekt jest niezwykły. Historycy sztuki doliczyli się 77 motywów w 12 układach i 33 wariantach kolorystycznych. Wiele z nich wywodzi się z tradycji bizantyjskiej i perskiej. Przeważają ornamenty roślinne i geometryczne, ale widać też ścigających jelenia myśliwych i walczącego ze smokiem św. Jerzego.

Dębno Podhalańskie, fot. www.drewniana.malopolska.pl

Niezwykłe malowidła wymagają szczególnej troski, więc proboszcz Józef Milan ostrzega: gdy jest mokro, żaden turysta do świątyni nie wejdzie - wilgoć mogłaby zaszkodzić polichromiom.

Gotycki ołtarz z początku XVI w. to tryptyk z popularnym w późnym średniowieczu motywem "Sacra Conversazione" (święta rozmowa) w środkowej części: Maria z dzieciątkiem w towarzystwie św. Michała i św. Katarzyny. Szczególnie cenny jest krucyfiks w belce tęczowej z ok. 1380 r. - Jezus wisi na tzw. drzewie życia.

Na koniec proboszcz pokazał nam wiekowe mosiężne cymbałki, prawdopodobnie przywiezione z Chin. Odwrotnie niż w zwyczajnych cymbałkach ich największa płytka wydaje najwyższe tony, zaś najmniejsza najwyższe.

I w tym, i w kilku innych kościołach na Szlaku Architektury Drewnianej kapłan odprawia mszę, stojąc tyłem do wiernych. To odstępstwo od postanowień II Soboru Watykańskiego wymusza układ zabytkowych ołtarzy.

Zwiedzanie: w sezonie czwartki i piątki, godz. 14-18, soboty 10-14, tel. do parafii: 18 275 17 97

***

W drodze powrotnej do Krakowa zatrzymujemy się przed modrzewiowym dworem Bella Vita w Gdowie koło Woli Zręczyckiej (na wschód od Dobczyc). Parterową rezydencję zbudowano w latach 1876-79 dla rodziny Feilów. Czerwień dachówek wielkiego łamanego dachu kontrastuje z niemal czarnymi belkami ścian. Fasadzie dodają elegancji cztery doryckie kolumny w ganku. Po wojnie dwór podupadł, lecz w latach 90. XX w. pod ścisłym nadzorem konserwatorów przywrócono mu dawny wygląd. Dziś to stylowy hotel i restauracja (dwójka ze śniadaniem 250 zł, jedynka - 170).

Obiekty Otwartego Szlaku Architektury Drewnianej można zwiedzać od 1 maja do 30 września, w pozostałych miesiącach należy umawiać się telefonicznie. Mapy i przydatne informacje:

www.drewniana.malopolska.pl

Źródło: Gazeta Turystyka

Newsletter

Sprawdź dostępność > Zarezerwuj

Sonda

Skąd dowiedziałeś się o naszej firmie?