Promocja

Zaparkuj przyczepę pilotem

Zobacz na filmie jak możesz bez użycia siły manewrować przyczepą.

Caravaning

Ciekawe miejsca

Brugia i Holandia

Łódka płynie spokojnie po kanałach rzeki Dijver... W wodnym odbiciu widać średniowieczne budynki. Przy sklepikach z czekoladą stoi tłum ludzi. Oto kwintesencja Brugi – czekolada, koronki, dziesiątki gatunków piw, średniowieczna historia, wodne kanały...
 


Kiedyś było to międzynarodowe centrum handlu suknem. Niezniszczona podczas II wojny światowej, Brugia zachowała swą świetność i jest jednym z najpiękniejszych miast Europy. Dla kamperowiczów polecamy Camping Memling, który od centrum dzieli zaledwie 15 – 20 minut drogi (najlepiej poruszać się tu piechotą lub rowerami). 

Informacje praktyczne:

Strona www: http: www.camping-memling.be

Camping Memling
•    Wszystkie urządzenia do obsługi campera
•    Toalety, prysznice
•    Miejsca do mycia naczyń
•    Pole namiotowe


Obok campingu znajduje się osiedle z pięknymi domami z jasnej, czerwonej lub brązowej cegły  i niewielki lasek. Do miasta można wybrać się pieszo bądź rowerami (są bezpieczne drogi przygotowane zarówno do wędrówki rowerowej jak i pieszej).
 

Warto zobaczyć Stadhuis – ratusz, którego fasadę wykonano w 1375 roku. Równie ciekawa może okazać się ulica Ślepego Osła, która wychodzi na szeroki plac – Burg, który kiedyś stanowił polityczne centrum Brugi. Dalej, idąc ulicą Dijver i skręcając w lewo za kościołem Najświętszej Marii Panny z najwyższą wieżą w Belgii, trafimy na muzeum Gruuthuse.
Muzeum mieści zachowany dom z XV wieku, zamieszkany niegdyś przez kupca. Warto tu obejrzeć popiersie Karola V,  jak również tapiserie i drewniane rzeźby. Muzeum to nie jest jednak czynne w poniedziałki.

Informacje praktyczne:

Strona www muzeum Gruuthuse.

 

Bilet Normalny Ulgowy
Ceny 6 € 5 €

 

Następnie można udać się na krótki spacer po parku Minnewater lub popływać łódką z przewodnikiem, zwiedzając Brugię z poziomu wody. Jeśli jesteście amatorami czekolady, znajdziecie tu pełno „czekoladowych sklepów”, ale warto wybrać się także do Muzeum Czekolady – otwartego codziennie od 10:00 do 17:00. Bilet kosztuje ok. 6 euro.

Strona www Muzeum Czekolady.

Brugia jest znana również z najdelikatniejszych koronek na świecie. Drugi ośrodek tego rzemiosła znajduje się w Brukseli. Resztę dnia w tym wspaniałym miejscu spędziliśmy spacerując po brukowanych uliczkach i zachwycając się wszystkim dookoła.

 

HOLANDIA

Jadąc wzdłuż wybrzeża do Holandii, nie można zapomnieć o wyjęciu aparatów fotograficznych. O bogatej historii świadczą stare budowle – domki, wiatraki. Holandia Południowa położona jest w delcie „wielkich rzek”. Jej rozległe torfowiska przekształcili kiedyś w tereny rolnicze kolejni hrabiowie Holandii od IX do XIII wieku. Warto tu zwrócić uwagę na pola kwiatów, a w szczególności tulipanów przywiezionych tu kiedyś z Turcji, pasące się krowy oraz szumiące wierzby.

Podróż po Holandii zaczęliśmy od wiatraków w Kinderdijk, posuwając się stopniowo na północny – zachód i odwiedzając kolejne miejsca. Opadanie terenu spowodowało kiedyś wzrost poziomu wód gruntowych. Potrzebne były więc urządzenia odprowadzające nadmiar wody. Tam, gdzie rzeki Noord i Lek łączą się, zbudowano 19 wiatraków mających zmniejszać poziom wody z Ablasserwoard.
 


Zimą w Kinderdijk tutejsi mieszkańcy jeżdżą na łyżwach po zamarzniętym jeziorze, a kanałami można pokonać odcinek nawet 200km. Latem cudownie jest tu po prostu pospacerować i zwiedzić wnętrze jednego z wiatraków (reszta jest niedostępna dla turystów).

Następnym naszym „celem” jest przejazd przez Rotterdam. Miasto robi spore wrażenie, ale nie warto się tu zatrzymywać na dłuższy czas. Pierwszym powodem jest problem stellplatzu czy kempingu, a drugim, długa odległość między poszczególnymi atrakcjami, po których bylibyśmy okropnie zmęczeni. Przejażdżka przez centrum to najlepsze rozwiązanie. Rzeczą, na którą warto w tej chwili zwrócić uwagę, jest osiedle zbudowane z domów w kształcie przekrzywionych sześcianów, w których ludzie „normalnie” mieszkają. Pomysł architekta Pieta Bloma przekształcił się w symbol nowoczesnego Rotterdamu.
 


Trzeciego dnia naszej podróży, w drodze do Delft natknęliśmy się na niewielką zatokę. Naszą uwagę przyciągnęli surferzy. Na początku wiosny ostro wieje tutaj wiatr, a temperatura wody osiąga zaledwie 7-10 stopni (zatem warunki tylko dla śmiałków), ale latem...Port Zèlande wydaje się być istnym rajem dla surferów. Obok zatoki stoi parking dla przyczep kempingowych i kamperów, a długi płytkie zejście niczym w zatoce puckiej pozwala stawiać pierwsze kroki na desce z żaglem. W Delft warto zatrzymać się, aby zobaczyć jego historyczne centrum i brukowane uliczki. Na głównym placu stoi kościół Niuwe Kerk, a naprzeciwko ratusz z XIII wieczną gotycką wieżą. Delft to miasto Jana Vermeera, który umieścił rodzinne miasto na wielu swych obrazach. Drugą słynną postacią był Wilhelm Orański – przywódca ruchu wyzwoleńczego. Jego mauzoleum znajdziecie w Nieuwe Kerk.

Delft znany jest również z wyrobu porcelany. Warto więc odwiedzić fabrykę fajansu, czynną codziennie – lecz najlepiej przyjść tu w dzień roboczy, gdy pracownicy, malarze wykonują powierzone im zadania, a zwiedzający mogą zaobserwować po kolei powstawanie porcelanowych wyrobów. Piętnaście minut od centrum Delftu znajduje się czterogwiazdkowy camping Delftse Hout.

Camping Delftse Hout

•    Toalety, prysznice
•    Wszystkie potrzebne urządzenia do obsługi kampera
•    Miejsce do mycia naczyń
•    Plac zabaw dla dzieci
•    Basen (obok campingu park wodny)
•    Restauracja, snackbar
•    Wypożyczalnia rowerów


Gdy wyjdzie się z campingu trzeba skręcić w prawo, aby dotrzeć do centrum. Idąc wzdłuż drogi otoczonej drzewami dotrzecie do parku dla dzieci ze zwierzętami.
 

Niedaleko „postoju kamperowiczów” mieści się zagroda z osiołkami, konikami, owcami i innymi zwierzakami, do której można wejść razem z dziećmi. Park jest bezpłatny, a na twarzach maluchów pojawi się wielki uśmiech i fascynacja bliskością natury. Najlepszą atrakcją w Hadze jest „Holandia w miniaturze” – Madurodam. Wszystko, czego oglądanie i zwiedzanie zajęłoby nam miesiąc, można było zobaczyć w 1 dzień. Bilety normalne kosztują 14,50€, dla dzieci w wieku 3-11 10,50€. Więcej informacji znajdziecie na stronie madurodam.nl.

Po zobaczeniu miniaturowej Holandii możemy pojechać w stronę kolejnej atrakcji, która na nas wywarła spore wrażenie. Keukenhof to park kwiatów (jeden z najwspanialszych na świecie, dlatego na jego oglądanie należy wybrać słoneczny, wiosenny dzień) położony niedaleko Lisse.Można tu podziwiać 6 milionów okazów. Park zajmuje 32 ha – trzeba się więc przygotować na trochę chodzenia, ale warto. W Keukenhof znajdują się restauracje i różne sezonowe wystawy oraz – co może być atrakcją głównie dla dzieci – labirynt z żywopłotu.Po odwiedzeniu tego miejsca skierowaliśmy się już do Polski. Zobaczyliśmy wszystko to, co w Holandii jest najlepsze – wiatraki, kwiaty, architektura, porcelana i mnóstwo ścieżek rowerowych...

Zofia Bońkowska
 

Newsletter

Sprawdź dostępność > Zarezerwuj

Sonda

Skąd dowiedziałeś się o naszej firmie?